Neurode - Nowa Ruda wczoraj i dziś
Neurode - gestern und heute

| STRONA GŁÓWNA | WSTĘP | WIADOMOŚCI OGÓLNE O NOWEJ RUDZIE |
| NOWA RUDA WCZORAJ I DZIŚ | OKOLICE NOWEJ RUDY WCZORAJ I DZIŚ | SEDLUNG GABRESGRUND CZYLI ORKANY |
| NOWA RUDA NA STARYCH FOTOGRAFIACH I WIDOKÓWKACH | LINKI |

JOSEPH WITTIG - KSIĄDZ, PROFESOR, POETA

Profesor Joseph Wittig 1879 - 1949

Przyszedł na świat 22 stycznia 1879 roku w Słupcu Dolinie jako szóste dziecko Eduarda Wittiga i Hanne Wittig z domu Stranfeld.
          W szkole podstawowej Joseph Wittig był zdolnym uczniem, lecz nie prymusem. Od wczesnych lat szkolnych interesowały go przedmioty, które rozbudzały jego wyobraźnię. Interesowała go geografia nie z powody treści przedmiotu, ale z powodu barwnej mapy.
          Na czas młodzieńczego poszukiwania przypadło zdarzenie, które w duszy chłopca pozostawiło niezatarty ślad. Było to spotkanie księdza Henryka May'a który jako neoprezbiter podczas kilkutygodniowego zastępstwa w Słupcu wywarł na chłopcu duże wrażenie. Ksiądz Henryk May podjął się przygotować Wittiga do gimnazjum. Wprowadził go w tajniki matematyki i literatury uczył języków obcych i kultury.
          W kwietniu 1893 roku pomyślnie zdał egzaminy wstępne. Rozpoczął naukę w Gimnazjum św. Macieja we Wrocławiu. Zamieszkał u sióstr Jadwiżanek gdzie mieszkały trzy jego krewne, którym w znacznej mierze zawdzięczał studium i utrzymanie Egzamin dojrzałości zdał w 1899 roku a następnie rozpoczął studia na Uniwersytecie Wrocławskim. Podczas studiów mieszkał w konwikcie teologów przy Placu Katedralnym we Wrocławiu.
          Jego ulubionymi dziedzinami nauki były: historia kościoła starożytnego, archeologia oraz patrystyka.
          W osobie księdza profesora M. Sdralka znalazł przewodnika życiowego, który wyzwolił w nim zamiłowanie do pracy naukowej a w końcu utorował drogę do katedry uniwersyteckiej. Podczas studiów Wittig koncentrował się na badaniu starożytności chrześcijańskiej wraz, z którą otwierało się mu i pogłębiało zrozumienie pozostałych dyscyplin teologicznych. Studia ukończył w 1902 roku. Nastały dni radości, które neomysta spędził w rodzinnym Słupcu i Nowym Gierałtowie. W tym samym roku został doktorem teologii broniąc pracy na temat papieża Damazego I.
          Na drogę kapłaństwa wszedł 22 czerwca 1903 został wyświęcony przez kardynała Koppa w kościele św. Krzyża we Wrocławiu, a następnego dnia pierwszą swš mszę (prymicyjną) odprawił w kaplicy sióstr Jadwiżanek. Następnie został skierowany na nowoutworzony wikariat w Lubaniu Śląskim. Jego działalność duszpasterska trwała tam zaledwie czternaście miesięcy.
          W latach 1904-1905 dzięki staraniom księdza profesora M. Sdralka studiował w rzymskim Kolegium Germanicum w Campo Santo jako stypendysta Instytutu Archeologicznego w Berlinie. Jako historyk i archeolog zainteresowany był starożytnością Kościoła. Podczas rzymskich studiów prowadził badania dotyczące grobu św. Sotery. Badaniami objął także statuę św. Piotra w bazylice watykańskiej oraz proces Izaaka przeciw papieżowi Damazemu I. Wyniki tych prac publikował na łamach fachowych czasopism. W roku 1909 habilitował się, przedstawiając studium o Ambrojastrze.
          Po powrocie na krótko podjął pracę duszpasterską w Paczkowie a następnie we Wrocławiu w kościele NMP na Piasku. Przerwał pracę duszpasterską i rozpoczął karierę uniwersytecką.
           W 1911 został mianowany profesorem nadzwyczajnym historii Kościoła, a 14 stycznia 1915 roku zwyczajnym Wydziału Teologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
           Teologia uprawiana metodą narratywną przyczyniła się do ujawnienia jego talentu pisarskiego. Obok działalności pedagogicznej i naukowej profesor Wittig zajmował się pisarstwem popularno - religijnym. Rozkwit twórczości pisarskiej Wittiga przypadł szczególnie na lata 1922-1924 i 1928-1932. Publikował wiele opowiadań o Bogu, w których Ewangelię przedstawiał jako radosną i zbawienną nowinę. Tematem jego opowiadań często było jego ukochane hrabstwo kłodzkie i życie chrześcijańskie Dolnego Śląska. Opowiadania Wittiga opiewają urodę naszych stron piękno Kotliny Kłodzkiej, pisane są z wielką miłością ku czci Stwórcy gór, kościółków, olchowych dolin, kapliczek, kwiatów.
          W 1922 roku ukazał się w czasopiśmie "Hochland" głośny artykuł "Zbawieni", krytykujšcy oficjalną wykładnię kościelną grzechu i spowiedzi. Pojawiające się elementy polemiczne w jego dziełach wywołały protest władz kościelnych. Narastajšcy konflikt doprowadził do wciągnięcia części jego twórczości na indeks ksišg zakazanych i ostatecznie do ekskomuniki w 1925 roku. Wittig żył jako wolny pisarz religijny. Mimo wykluczenia ze wspólnoty religijnej pozostał nadal wierny Kościołowi katolickiemu.
          W 1927 roku Joseph Wittig ożenił się z Bianką Geisler. Po ożenku poczuł przypływ nowych sił. Na lata 1928-1932 przypada kolejny szczyt w jego pisarskiej twórczości. Profesor jak zwykło się nazywać Wittiga powrócił z żoną do swojego rodzinnego Słupca - Doliny (Neusorge) i osiadł wśród rolników, robotników i rzemieślników. Małżonkowie przenieśli się do nowo zbudowanego częściowo własnoręcznie domu z wysokim szpiczastym dachem "żeby mu nikt po głowie nie chodził", (w domu tym obecnie mieści się Muzeum Josepha Wittiga) i wychowali trójkę dzieci Jana Rafała, Biankę Marię oraz Krzysztofa Michała.

Dom profesora Josepha Wittiga w Słupcu - Dolinie, obecnie znajduje się w nim muzeum


           Obok działalności literackiej jego codzienność wypełniały liczne kontakty z ludźmi poszukującymi.
          W latach 1937-1943 występował z prelekcjami wśród różnych protestanckich ugrupowań zwłaszcza w Niemczech Północnych. Działalność teologiczna wyrażała się obok twórczości literackiej w bardzo rozległej korespondencji i aktywności odczytowej. Prowadził dyskusję między innymi z historykiem prawa i socjologiem profesorem E. Rosenstock-Huessy, współtwórcą psychosomatyki Viktorem von Weizaecker utrzymywał też związki z filozofem i teologiem Martinem Buberem.
         W 1946 roku został zwolniony z ekskomuniki i powtórnie przyjęty do wspólnoty kościelnej. Radość z tego powodu przysłoniło mu jednak przymusowe wysiedlenie do Niemiec. Wittigowie dnia 1 kwietnia we wczesnych godzinach rannych zmuszeni zostali do opuszczenia swego domu w Słupcu - Dolinie. W domu Wittigów pozostały wszystkie manuskrypty pisarza. Chorego Profesora transportowano na noszach. Przymusowa podróż w nieznane zakończyła się dopiero 10 kwietnia na stacji kolejowej w Altena w Westfalii. Rodzina Wittiga zamieszkała w Göhrde w rejonie Lüneburga. Na trzeci dzień po przeprowadzce do Altena trzeba było przewieźć Wittiga z objawami skrajnego wyczerpania do szpitala. Trzy lata później 22 sierpnia 1949 roku Joseph Wittig zmarł na zawał serca w przeddzień przeprowadzki do domu w Meschede ufundowanego przez przyjaciół. Proboszcz parafii w Meschede miał opory, co do katolickiego pogrzebu kontaktował się z wikariuszem generalnym w Paderborn. Zapewniono go, że Joseph Wittig odszedł pojednany z Kościołem, więc ma prawo do chrześcijańskiego pogrzebu i został pochowany na cmentarzu w Meschede.


Na podstawie:
ks. prof. dr. Alojzy Marcol - "Josepha Wittiga teologia narratywna"
Fundacja Odnowy Ziemi Noworudzkiej i Wydawnictwo Ziemia Kłodzka - "Joseph Wittig"
Opracował
Syrioosh